Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2012

MIASTO I MUZEUM, CZYLI STOSUJĄC FILOZOFIĘ

Gdy wczoraj rozpoczynały się Łódzkie Warsztaty Filozoficzne spędzałem kolejną porcję czasu do doprowadzaniu do porządku swojego kręgosłupa. Mimo to, moje myśli towarzyszyły i rozpoczynającej się imprezie, i jej Organizatorom. Egida filozofii stosowanej, zbierająca wykłady, referaty i wydarzenia artystyczne, jest bowiem formułą, wobec której nie można przejść obojętnym. W moim przypadku jest to nieobojętność wdzięczna i radosna - w końcu przypomniano, że filozof nie mówi dziwnych rzeczy (dla nich samych), ale że jego myśl ma stanąć na przeciw problemów człowieczego świata. 
Hasło filozofia stosowana jest formułą nadzwyczaj pojemną. W Łodzi debatuje się i będzie debatować o gender, przestrzeni wirtualnej i estetyce. A już chciałoby się podpowiedzieć Organizatorom kolejne obszary istotne dla wspólnej, warsztatowej refleksji, może mniej obszerne od tegorocznych, ale i mniej uczęszczane, pozwalające bardziej rozwinąć filozoficzne skrzydła. Dzięki mądrości Organizatorów, którzy rozpoczęli War…

O LEWICY I PEDAGOGICE PRZYJAŹNI

1. Jesień ma w sobie coś egzystencjalnie rozjątrzonego. Wracając z pracy wlekącymi się autobusami częściej zamyślam się nad tematami w jakiejś mierze gorzkimi, choć bardziej wspólnotowymi niż w pogodne, wiosenne czy letnie wieczory.
2. Dopadło mnie dziś poczucie, w jak zakłamanej epoce żyjemy. Nie mówię wcale o naszych czasach, taka konstatacja byłaby zbyt prosta. Myślę o formacji (post)modernistycznej, utworzonej na złudnej idei indywidualizmu. Bo coś jest z tym indywidualizmem nie tak. Nie wiem, jakie zamieszanie dokonało się na przełomie XVI i XVII wieku, ale gloryfikacja człowieka oraz jego niezwykłości stała się tam przykrywką dla projektów pacyfikujących jakiekolwiek oznaki indywidualizmu.
3. Sztandarowym i celowo prowokacyjnym przykładem niech będzie tu Tomasz z Akwinu. Jeśli wierzyć współczesnym badaczom, choćby takim jak Jean-Pierre Torrell, Tomasz był osobą wyjątkowo niepokorną i samodzielną. Buńczuczny (zdarzało mu się w swoich pracach drażnić intelektualnego przeciwnika), chole…

O FILOZOFII STOSOWANEJ I MEDYCYNIE

Marii Szyszkowskiej

     "Szlachetne zdrowie, Nikt się nie dowie, Jako smakujesz, aż się zepsujesz" - pisał klasyk. I rzeczywiście, trudno nie myśleć o zdrowiu właśnie wtedy, gdy się choruje i gdy aplikowane specyfiki przynoszą ulgę w tempie o wiele wolniejszym, niż zakładane. 


     Moje myśli pobiegły dzisiaj jednak nie tyle w stronę samego zdrowia, ile w stronę filozofii. Rodzime Koło Naukowe Filozofów szykuje kolejną odsłonę Łódzkich Warsztatów Filozoficznych, które w tym roku poświęcone będą filozofii stosowanej. Patrząc na książeczkę Hansa-Georga Gadamera O skrytości zdrowia pomyślałem dzisiaj, że gdzie, jak gdzie, ale własnie medycynie potrzebna jest filozofia i to jak najbardziej stosowana!


     Wspomnianym dziełkiem Gadamera trudno się nie zachwycić. Znam je wprawdzie fragmentarycznie, całość czeka na wspólną (głośną!) lekturę z Tomkiem. Fragmenty, które zdążyłem jednak przeczytać, ujmują wnikliwością spostrzeżeń, antropologiczną wrażliwością i potoczystym językiem.

    …