Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2016

AIDA

Los nie sprzyjał mi, jeśli chodzi o obecność na spektaklach Teatru Wielkiego w Łodzi. W końcu udało mi się wybrać na Aidę w reżyserii Marka Weiss-Grzesińskiego. Mam z tą inscenizacją dobre wspomnienia. Pamiętałem jej dużą urodę plastyczną, piękne choreografie, przykuwające uwagę kostiumy. Przekonał mnie też wtedy pomysł, bo pokazać Aidę jako rodzaj zabawy ze starożytnością, podejmowaną w przestrzeni muzealnych sal. Zapamiętałem też kreacje wielkiego formatu, jak Amneris śpiewaną przez Jolantę Bibel. 
Byłem ciekaw, czy wspomnienia te znajdą potwierdzenie. Plastycznie, scenograficznie i reżysersko spektakl wytrzymał próbę czasu. Patrzy się na niego z prawdziwą przyjemnością, choć sporo szczegółów zostało nie dopracowanych. Większej uwagi wymaga choćby choreografia, zwłaszcza w scenie w komnacie Amneris. Warto dopracować ruch sceniczny żołnierzy ścigających Amonasra i Aidę, charakterystyczny, rozkołysano-żołnierski ruch artystów w 1 akcie, gdy ogłaszana jest nominacja Radamesa na dowódcę …

WOLNOŚĆ SŁOWA

Każdy człowiek ma prawo wolności opinii i wyrażania jej; prawo to obejmuje swobodę posiadania niezależnej opinii, poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania informacji i poglądów wszelkimi środkami, bez względu na granice (Powszechna Deklaracja Praw Człowieka ONZ, art. 19).








Każdy człowiek oskarżony o popełnienie przestępstwa ma prawo, aby uznawano go za niewinnego dopóty, dopóki nie udowodni mu się winy zgodnie z prawem podczas publicznego procesu, w którym zapewniono mu wszystkie konieczne środki obrony  (Powszechna Deklaracja Praw Człowieka ONZ, art. 11.1).










Władza, która faktycznie traktuje społeczeństwo jako suwerena spełnić musi co najmniej trzy wymogi. Po pierwsze, musi budować państwo odpowiadające na potrzeby i umożliwiające wspólne życie wszystkim obywatelom, którzy są suwerenem pospołu. W Polsce jest z tym kiepsko od początku zmian ustrojowych, niech za przykład posłużą problemy pracownicze, nieistniejąca polityka mieszkaniowa, brak systemowych rozwiązań w kwestii tzw. „polit…

(MOJA) PODRÓŻ ZIMOWA

„«Dobranoc» bardzo często kończy opowieść, czyż nie? Mówimy je dzieciom, kiedy czas kończyć bajkę przed snem” — pisze Ian Bostridge. U Schuberta Dobranoc rozpoczyna opowieść. I podróż.
Cisza. Potem szum, jakby stukot kół, ale wypychany ze świadomości hałas miasta. Lodowate „punkty nut”, układające się w marznące krople łez. Wraz z tą płytą rozpoczynam moją podróż zimową. Jak przed laty, gdy uciekałem z małego miasta do Łodzi. Wsiadałem do pociągu, porzucając figurę ukochanego. Do którego tęskniłem, o którym marzyłem, ale którego nie było w małym mieście, którego nie umiałem znaleźć, który był tym bardziej nieobecny, im bardziej byłem rozpoznawalny jako mieszkaniec. Niezmiennie mówiłem w myślach: „kocham”, i niezmiennie nie dostawałem odpowiedzi. Wiedziałem, że trzeba ruszyć w drogę, choć raz na jakiś czas. Bo „Miłość i wędrówka idą w parze — taki jest odwieczny porządek*”.
Barbara Kinga Majewska, Emilia Sitarz i Michał Libera czerpią z Schuberta, by zainscenizować świat, po którym ja —…