środa, 31 sierpnia 2011

AWDJEJEWA I ERARD, CZYLI SUBSTANCJALNE NIC

Choć koncert trwa, nie ma już we mnie cienia nadziei. O ile na współczesnym fortepianie Awdjejewa przekazała mi "nic", o tyle na Erardzie udało jej się osiągnąć NIC - substancjalne i zupełnie niedialektyczne.
Mam tylko nadzieję, że Szebanowa - gdziekolwiek jest - tego nie słyszy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.